Przejdź do głównej treści
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Twój koszyk jest pusty
Skip main navigation
End of main navigation

Kategorie sklepu

Pomiń nawigację boczną

Producenci

Wybierz 2K Consulting 30 Plenum Spółdzielni Zenum 3S MEDIA 44.PL 4A Oficyna 4dot 4th Estate A5 K. Krynicka AA Aba ABACUS Abbeville Institute, Ltd. Abrams ACC Art Books ACCA Account Actes Sud Acturus Publishing Limited AD REM ADAM Adam Marszałek ADAMADA ADAMANTAN Adamiak Piotr ADAMIGO Addison Press Adit Aetos Media AFM Against Gravity Agencja Dramatu i Teatru ADiT Agencja Promocji Turystyki AGENCJA PROMOCJI ZIELENI Agencja Promocji Zieleni Sp.z o.o. Agencja TD Agencja Wydawnicza Gajus AGH AGORA Agora dla dzieci AgroHorti Media AHA AJAKS AKA Oficyna Akademia Humanistyczna im. A. Gieysztora Akademia Jana Długosza Akademia Marynarki Wojennej Akademia Pożarnicza Akademia Rolnicza w Szczecinie Akademia Rolnicza we Wrocławiu Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie Akademia Sztuki Wojennej Akademia Transportu i Przedsiębiorczości AkaTimi AKCES Akcydens AKSJOMAT AKSJOMAT Piotr Nodzyński AKTYWA Akurat ALBATROS Albin Michel ALBIUS Alegoria Aleksandria ALETHEIA Alfa-Medica Press Alfred A. Knopf Alkazar Allen Lane Allen Press Alma Edizioni ALMA-PRESS Altenberg AMBER Amber Books AMDG AMEET Amepol Inc. Amerykańsko-Polski Instytut Budownictwa Ośrodek Badawczy NAHB AMMO ANADIOMENE ANAGRAM Anatta Andre Deutsch Andrew Moszczynski Group Andrews McMeel Aniew ANNAŁ ANTRA ANTYK Marek Derewiecki AnWero Aperture Press APN Promise APN PROMISE Sp.z o.o. W-wa / Microsoft Press/ Arcana Arche Archeologia Fotografii ARCHI-PLUS Przemysław Markiewicz Archiwum - System Arcturus Publish

Etykiety

STAR Kolebka Polskiej Motoryzacji

Dostępność:
na wyczerpaniu
Czas wysyłki: 3 dni
Dostawa od 12,50 zł - Paczkomaty INPOST

z VAT bez VAT
Cena 82,90 zł
szt.
Zapytaj o produkt
Udostępnij

Opis

Koszty dostawy

Produkty powiązane

Robert Przybylski „Star. Kolebka polskiej motoryzacji”

Książka opowiada o meandrach rozwoju starachowickiej Fabryki Samochodów Ciężarowych. Od skromnych początków z prymitywnym umaszynowieniem, które uniemożliwiło wdrożenie wszystkich planowanych odmian Stara 20, poprzez ambitne projekty z lat 60. z widlastymi silnikami, niezależnym zawieszeniem, a nawet samonośną konstrukcją. W większości te perspektywiczne modele wymagały nakładów, na które nie było stać państwowego właściciela i pozostały niezrealizowane.

W latach 70. do produkcji weszła rodzina Stara 200, która okazała się szczytowym punktem w rozwoju fabryki. Planowane w latach 70. samochody konstrukcji własnej i licencyjnej pozostały jedynie w formie przed prototypów.

Kolejna dekada okazała się stracona, a zakład, podobnie jak społeczeństwo, okazał się nieprzygotowany do nowej rzeczywistości jaką przyniosły przemiany ustrojowe. Nie pomogła nawet spóźniona modernizacja produktu dokonana wspólnie z nowym właścicielem MAN, fabryka ciężarówek przeszła do historii.

Książka ma 230 stron, 160 zdjęć, z których wiele publikowanych jest po raz pierwszy oraz 30 tabel z danymi ekonomicznymi i technicznymi.

 

WSTĘP
Dlaczego nazwałem Starachowice kolebką polskiej motoryzacji? Do takiego stwierdzenia upoważnia mnie nie tylko uruchomienie w tym mieście produkcji pierwszego w Polsce powojennego samochodu, ale i promieniowanie kadr tej fabryki na cały przemysł samochodowy PRL. To właśnie starachowicki personel pomagał tworzyć i rozwijać inne fabryki: FSO, dokąd służbowo trafił Emilian Matyka, Jelczańskie Zakłady Samochodowe, gdzie pierwszym głównym konstruktorem został Adam Trzciński, FSM, w której dyrektorem technicznym został Ryszard Kłapkowski. Dyrektorem technicznym Sanoka był Henryk Sikorski, a następnie Lucjan Saramak, obaj wcześniej pracujący w FSC. Specjaliści ze Starachowic (np. Henryk Porejko) trafili również do przemysłu narzędziowego. Pracownicy starachowickiej FSC zasilali kadry instytucji centralnych: dyrektorem technicznym BKPMot został Kazimierz Loesch, który taką samą funkcję sprawował w FSC. Dyrektorem Zjednoczenia Przemysłu Motoryzacyjnego władze mianowały byłego dyrektora naczelnego FSC Ignacego Maciejewskiego. Nie wspominam o licznych pracownikach niższych szczebli, którzy pomagali uruchomić produkcję m.in. kombajnów w Płocku, skrzyń biegów w Tczewie, odlewów w Końskich, hamulców we Wrocławiu. Wreszcie Starachowice jako jedyna polska fabryka opracowały i wdrożyły do produkcji dwie generacje samochodów rodzimej konstrukcji: od silnika i podwozia po kabinę. Zakład opanował cały zakres technologii i stworzył własny wydział produkcji specjalistycznych obrabiarek. Starachowicki zakład miał spory potencjał, w połowie lat 70. rozpościerał się na powierzchni 160 ha, podczas gdy IFA, jego największy konkurent w RWPG, dysponował terenem o powierzchni 170 ha.
Starachowicka fabryka zbudowana została dla potrzeb „obronności i gospodarki narodowej", jak w PRL nazywano kompleks militarny. Dokąd radzieccy marszałkowie potrzebowali tysięcy ciężarówek, były pieniądze na rozwój fabryki. Gdy upadło sowieckie imperium, nadeszli całkiem inni marszałkowie, którzy mieli samochody z innych fabryk i FSC straciła na znaczeniu. Nie chcieli jej także klienci cywilni, zrażeni marną jakością Starów i masowo sprowadzający używane ciężarówki z Europy Zachodniej. Lata 90. były niesprzyjającym okresem dla rodzimego przemysłu, niezdolnego do stawienia czoła europejskiej konkurencji, która już od końca lat 60. walczyła o panowanie na otwartym rynku, gdzie bariery administracyjne zostały zastąpione przez jakościowe. Zakłady Starachowickie nie były przygotowane do działania w takich warunkach i — jak przyznał jeden z architektów potęgi zakładu Antoni Chmielnicki — nie było w tej sytuacji wielkich szans na uratowanie fabryki. Zaprzepaszczenie dorobku starachowickiej fabryki to wymierna strata dla całego państwa. Polscy przewoźnicy, choć opanowali zo proc. przewozów samochodowych w Unii Europejskiej, korzystają wyłącznie z importowanych ciężarówek. To ewenement, bo własne marki mają Włosi, Holendrzy, Niemcy, Francuzi i Szwedzi. W rezultacie braku własnego producenta, firmy transportowe wydają na import taboru 15 mld zł rocznie. Polska wypadła z obiegu gospodarczego, pozostając jedynie konsumentem zagranicznych dóbr. Stary znikają z dróg. Samar podlicza, że w połowie 2023 roku zarejestrowanych było ponad 17,8 tys. aut tej marki, czyli 2,8 proc. wyprodukowanych. Mam nadzieję, że ta książka pomoże zachować pamięć o tych samochodach i ludziach, którzy je tworzyli.

 

 

ISBN 9788393200788
Autor Przybylski Robert
Oprawa miękka
Rok wydania 2023
Format b5
Stron 232
  • dostawa online Darmowa

    tylko do produktów opisanych jako PDF/produkt elektroniczny

  • Kurier Inpost 15,00 zł

  • Paczkomaty INPOST 12,50 zł

  • Odbiór osobisty Darmowa

    w siedzibie firmy

Cena dostawy dotyczy tego produktu (w wybranym wariancie - jeśli dotyczy). Może się ona zmienić po dodaniu innych produktów do koszyka.

Nowości